São Paulo – miasto bez reklam

29 października 2011 Pomysły

Wszyscy wiemy jak ma się w Poznaniu sytuacja powierzchni reklamowych, zajmujących przestrzeń miejską. Chaos, wolna amerykanka, bałagan.  Bez konkretnych decyzji i zmiany prawa sytuacja niestety nie zmieni się.  Dla władz miasta problem jednak nie istnieje.

Dowodem całkowicie innego podejścia do tematu jest Gilberto Kassab, obecny prezydent São Paulo, który postanowił wypowiedzieć wojnę reklamom, zatapiającym największe miasto Brazylii.

Prezydent Kassab tak tłumaczył swoją decyzję:

Nasza reforma wynika z potrzeby wizualnego oczyszczenia  São Paulo.

Pan Kassab przeforsował więc pakiet aktów prawnych pod tytułem „Czyste miasto” („Lei Cidade Limpa”), którego celem była radykalna walka z wszelkimi rodzajami reklam.  São Paulo w sposób bardzo radykalny pozbyło się banerów, reklam na autobusach, plakatów, ulotek i wszystkiego co związane było z reklamą w przestrzeni miejskiej.

Prezydent, wprowadzając nowe prawo, dał wszystkim przedsiębiorcom 90 dni na usunięcie reklam. W przypadku przekroczenia terminu, dzienna maksymalna kara mogła wynieść nawet 4500 dolarów. W sumie dzięki reformie miasto zebrało do budżetu 8 milionów dol., pochodzących z łamania przepisów nowej reformy.

Mimo, iż zmiana wprowadzona przez pana Kassaba była przez wielu chwalona (w sondażach 70% mieszkańców miasta opowiadało się za pakietem), pojawiły się też nieprzychylne komentarze, zwłaszcza ze strony agencji reklamowych. Jedno ze stowarzyszeń zajmujących się reklamą obliczyło, iż reforma prezydenta doprowadzi do utraty miejsc pracy przez 20 tysięcy ludzi. Czy badania okazały się prawdziwe? Po 4 latach, odkąd wprowadzona została reforma, nikt ich nie potwierdził.

Wraz z wejściem w życie nowego prawa, pojawiły się także inne problemy, jak chociażby te dotyczące ogromnych ram, na których wieszane były reklamy. Mało kto bowiem postanowił je ściągnąć, co przy ich ilości (15 tysięcy!) wyglądało co najmniej średnio.

W ogólnym rozrachunku radykalna zmiana wprowadzona w  São Paulo okazała się jednak sukcesem, ujawniając piękno wielu budynków, które przedtem zakryte były reklamami.

Przykład  São Paulo pokazuje, że wojna z reklamami jest do wygrania. Trzeba jednak mieć odwagę wziąć w niej udział…

| Paweł Głogowski |

Zdjęcie: [Tony de Marco]