Poznański „skateable art”?

2 kwietnia 2011 Pomysły
Jako deskorolkowiec z ponad 10 letnim stażem, poznałem, pod kątem deskorolki, sporo miejsc poza Polską. Zawsze urzekała mnie ilość lokalizacji w centrach miast pozwalających na uprawianie jazdy na deskorolce, rolkach, a nawet bmx’ach. W Poznaniu brak jest takich miejsc. Rozwiązaniem nie są wyłącznie skateparki. Można je zastąpić opcją, którą nazywa się skateable art. Chodzi o wplecenie elementów nadających się do jazdy w infrastrukturę miasta. Idealnym przykładem jest Barcelona, Paryż czy Berlin, nie mówiąc o amerykańskich miastach. Widać tam wyraźny wpływ młodego pokolenia na lokalną architekturę. Na ulicach Los Angeles czy Chicago roi się od murków, ławeczek, pomników i innych elementów, które nadają się do jazdy, ale także pięknie ozdabiają miasto i genialnie komponują się z otoczeniem.

| Filip Płócienniczak |

Zdjęcie: [Spohn Ranch]