Opuszczone i zdegradowane technicznie obiekty – zagrażają życiu i zdrowiu ludzi. Czy można temu zapobiec?

5 maja 2015 Artykuły

Porzucona przez właścicieli zabytkowa kamienica, znajdująca się u zbiegu ulic Matejki i Niegolewskich w Poznaniu jest przykładem wszelkich możliwych zagrożeń, jakie wiążą się z postępującą degradacją techniczną opuszczonych i nieużytkowanych budynków. Najbardziej zagrożone jest bezpieczeństwo życia i zdrowia ludzi, którzy poruszają się w sąsiedztwie tego budynku. Ale to nie jedyne zagrożenie, albowiem możliwe jest całkowite unicestwienie tego obiektu. Obiektu, który ze względu na swoje niepodważalne walory historyczne i architektoniczne w 1999 roku został wpisany do rejestru zabytków. – pisze Paweł Łukaszewski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla Miasta Poznania

Od 2010 roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego dla Miasta Poznania, ze środków Budżetu Państwa, już kilkakrotnie podejmował działania zmierzające zarówno do zapewnienia bezpieczeństwa ludzi i mienia, jak i do powstrzymania technicznej degradacji opisanego na wstępie budynku. Te działania mają jednak tylko charakter doraźny – zabezpieczający budynek i chroniący ludzi oraz ich mienie. Uratować ten budynek, i wiele mu podobnych, może przede wszystkim właściciel lub zarządca. Czy zatem w przypadku budynków porzuconych przez swoich właścicieli można je uratować? W odniesieniu do budynków wpisanych indywidualnie do rejestru zabytków, a takim jest budynek u zbiegu ulic Matejki i Niegolewskich, taka możliwość istnieje. Tę możliwość daje ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Z przepisów tej ustawy wynika, że: „W przypadku wystąpienia zagrożenia dla zabytku nieruchomego wpisanego do rejestru, polegającego na możliwości jego zniszczenia lub uszkodzenia, starosta, na wniosek wojewódzkiego konserwatora zabytków, może wydać decyzję o zabezpieczeniu tego zabytku w formie ustanowienia czasowego zajęcia do czasu usunięcia zagrożenia”. Słowem, istnieje możliwość przejęcia przez Miasto zabytku w celu jego, szeroko rozumianej, ochrony. Wiąże się to oczywiście z konkretnymi wydatkami, ale Miasto może je sobie zrekompensować poprzez nabycie prawa własności do zabytkowego budynku. Z przepisów ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami wynika bowiem, że …„zabytek nieruchomy może być na wniosek wojewódzkiego konserwatora zabytków wywłaszczony przez starostę na rzecz Skarbu Państwa lub gminy właściwej ze względu na miejsce położenia tego zabytku, w trybie i na zasadach przewidzianych w przepisach o gospodarce nieruchomościami”.

Już dwukrotnie (w 2011 i 2013 roku) występowałem z pisemnymi propozycjami uruchomienia wyżej opisanej procedury w celu ratowania tego budynku. Niestety pozostały one wówczas bez odzewu. W związku z coraz większą degradacją techniczną budynku (w ostatnich dniach zmuszony byłem do zlecenia rozbiórki fragmentu ściany, który groził zawaleniem), postanowiłem raz jeszcze wystąpić do Miejskiego Konserwatora Zabytków z wnioskiem o uruchomienie takiej procedury. Uczyniłem to pismem z dnia 28 kwietnia 2015 roku. Dla budynku u zbiegu ulic Matejki i Niegolewskich – to ostatni ratunek.

Losy budynków usytuowanych u zbiegu ulic Matejki/Niegolewskich, Paderewskiego/Szkolna, a także „Sołtysówki” przy ulicy Głogowskiej rodzą następujące pytania. W jaki sposób przeciwdziałać zagrożeniom, które stwarzają dla ludzi, mienia oraz dla wizerunku Miasta zniszczone i często opuszczone obiekty? W jaki sposób przymusić właścicieli (jeśli znamy ich adresy) do tego, aby w zakresie niezbędnym do zapewnienia budynkom bezpieczeństwa konstrukcji, użytkowania, pożarowego, czy sanitarnego wywiązywali się ze swoich obowiązków? A jeśli tego nie robią, to, czy administracja państwowa powinna w takich sytuacjach natychmiast i skutecznie reagować?

Uważam, że odpowiedź na ostatnie pytanie powinna brzmieć – tak. Bezwzględnie tak, ponieważ rozwiązanie tego problemu wiąże się z koniecznością zapewnienia przez państwowe urzędy i instytucje bezpieczeństwa życia i zdrowia ludzi. Poprzednie pytania, to przede wszystkim wątpliwości dotyczące tego, czy istnieją dzisiaj skuteczne narzędzia, aby administracja publiczna mogła przeciwdziałać zagrożeniom ze strony porzuconych obiektów? Moim zdaniem te możliwości są dziś niewystarczające.

29 maja 2013 roku problem dotyczący zagrożeń związanych ze złym stanem technicznym opuszczonych i nieużytkowanych budynków oraz potrzebę ratowania obiektów o niezaprzeczalnych walorach historycznych i architektonicznych zasygnalizowałem poznańskim parlamentarzystom. Znacznie wcześniej, bo już w 2008 roku, bazując na doświadczeniach kierowanej przeze mnie inspekcji problem ten przedstawiłem między innymi Prezesowi Rady Ministrów oraz ówczesnemu Ministrowi Infrastruktury. Zaproponowałem wtedy pomoc w zakresie stworzenia systemowych rozwiązań prawnych, które usuną zagrożenie ze strony obiektów pozostawionych przez swych właścicieli na pastwę losu. Poproszono mnie wówczas o przedstawienie propozycji przepisów, które skuteczniej niż obecne regulacje chroniłyby stan techniczny użytkowanych i nieużytkowanych obiektów, a także dały powiatowym inspektorom nadzoru budowlanego narzędzia umożliwiające ochronę ludzi i mienia, przed skutkami pozostawienia zniszczonych i opuszczonych obiektów, jedynie opiece losu. Takie propozycje zostały, w kierowanej przeze mnie Inspekcji, szczegółowo opracowane.

11 października 2011 roku przekazałem do Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego zarówno propozycje zmian przepisów prawa, jak i propozycję zmiany dysponenta środków niezbędnych do natychmiastowego zabezpieczania obiektów, stanowiących zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi. Propozycje te, w szczególności, dotyczyły:

  1. wyposażenia powiatowych inspektorów nadzoru budowlanego w środki finansowe na wykonania zastępcze niezrealizowanych nakazów nadzoru budowlanego oraz na doraźne zabezpieczenia obiektów, stanowiących bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi – w sytuacjach gdy pozyskanie na ten cel środków od właścicieli obiektów jest niemożliwe, ponieważ lekceważą oni swoje obowiązki, porzucili swoją własność lub ich adres jest nieznany,
  2. nadania organom nadzoru budowlanego uprawnienia do wydawania decyzji nakazującej właścicielom nieużytkowanych obiektów, będących w nieodpowiednim stanie technicznym, powodującym zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, wykonanie niezbędnych zabezpieczeń z określeniem terminów ich wykonania,
  3. zwiększenia przymuszającego charakteru grzywien stosowanych w trakcie postępowań egzekucyjnych – poprzez znaczne podwyższenie ich wymiaru. I to zarówno dla osób fizycznych, jak i prawnych – tak, aby wysokość grzywny była adekwatna do wartości wykonania egzekwowanego obowiązku,
  4. zrównania pozycji organów nadzoru budowlanego z innymi organami administracji publicznej, pełniącymi rolę organów egzekucyjnych, w zakresie dopuszczalności kilkukrotnego nakładania grzywien w celu przymuszenia,
  5. rozszerzenia, określonej w ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, instytucji czasowego zajęcia przez starostę na wniosek wojewódzkiego konserwatora zabytków zdegradowanego technicznie zabytku nieruchomego wpisanego indywidualnie do rejestru zabytków – o obiekty o szczególnych walorach historycznych i architektonicznych, na przykład usytuowane w strefach ochrony konserwatorskiej, w celu usunięcia zagrożenia,
  6. rozszerzenia, określonego w ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami zakresu wywłaszczenia, na wniosek wojewódzkiego konserwatora zabytków przez starostę na rzecz Skarbu Państwa lub gminy, zabytku nieruchomego – o obiekty opuszczone i zagrażające bezpieczeństwu życia i zdrowia, na przykład znajdujące się w strefie ochrony konserwatorskiej.

Ufam, że zgłaszane przeze mnie, już od 2008 roku, propozycje zmian przepisów prawa i sposobu dysponowania środkami finansowymi, w celu zapewnienia bezpieczeństwa ze strony zniszczonych i opuszczonych budynków zostaną, choćby w części, zaakceptowane i w efekcie administracja publiczna będzie mogła skuteczniej przeciwdziałać takim zagrożeniom.

Do tego czasu korzystać będziemy z naszych obecnych uprawnień. Już w maju bieżącego roku przystąpimy do niezapowiedzianych kontroli stanu technicznego i sposobu utrzymania śródmiejskich kamienic.

Paweł Łukaszewski
Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla Miasta Poznania