Lech Mergler / Prawo do Miasta

27 kwietnia 2014 2050

Pytanie o Poznań w 2050 roku to dla mojej, powojennej generacji, pytanie o testament – jaki Poznań chcemy pozostawić następnym pokoleniom poznaniaków? Poznań, gdzie chce się żyć! Z takiego miasta się nie ucieka, przeciwnie, więc w 2050 r. ma być nas 650 tysięcy, a nie poniżej prognozowanych 490! Ludzie będą przybywać do miasta atrakcyjnego dla Europejczyka, czyli dobrego do życia na codzień dla wszystkich, bez gett wykluczenia i zdegradowanych dzielnic biedy. I taki ma być europejski Poznań, miasto wysokiej jakości życia, podstawa milionowej aglomeracji.

Dla atrakcyjności miasta kluczowa jest najpierw obszerna oferta dobrych pod względem warunków miejsc pracy, a nie tylko nominalnie najniższe bezrobocie, przy dużym odsetku umów „śmieciowych”, pracy poniżej albo obok kwalifikacji, w „szarej” strefie, bez oferty dla starszych itd. Zależy to od rozwoju gospodarki opartej na wiedzy, nie tylko odtwórczej, imitacyjnej. Dalej – mieszkania dostępne powszechnie, czyli łatwość uzyskania samodzielnego dachu nad głową dzięki zróżnicowanej ofercie mieszkaniowej – przede wszystkim tanich mieszkań na wynajem, a nie tylko drogich deweloperskich lokali własnościowych za kredyt dostępny niektórym. Po trzecie – funkcjonalny komfort przemieszczania się po aglomeracji, zgodnego z zasadami zrównoważonego rozwoju, dzięki rozbudowanej sieci tramwajowej i kolei aglomeracyjnej. Korki drogowe znikną dzięki „eksmisji” samochodów z centrum, na rzecz rowerów i ruchu pieszego, oraz ograniczeniu ich użytkowania w Śródmieściu. Następnie – wysokie standardy ekologiczne – zachowane normy hałasu, emisji zanieczyszczeń, recykling odpadów, czysta woda. Oznacza to wyprowadzkę z Poznania lotniska wojskowego na Krzesinach i cywilnego na Ławicy jako hałaśliwych dramatycznie hamulców rozwoju przestrzennego miasta. Oraz zmniejszego hałasu komunikacyjnego w Śródmieściu. Po piąte, walorem miasta są dobre i nieskomercjalizowane usługi publiczne, od edukacyjnych szczebla niższego, średniego i wyższego, służby zdrowia i pomocy/opieki społecznej, po kulturę, sport masowy i powszechną rekreację.

Wszystko to będzie wpisane w harmonijny ład przestrzenny. Zwłaszcza zasadnicze jest odrodzenie Śródmieścia historycznego, serca miasta, które powinno być koncentratem atrakcyjnej, magnetyzującej miejskości. Oraz powrót miasta do rzeki, w wymiarze gospodarczym, rekreacyjnym, architektonicznym.

By tak było Poznań musi stać się miastem otwartym, przezwyciężyć mentalność Festung Posen, oblężonej twierdzy, by rozwijała się kreatywność i atrakcyjne więzi społeczne i międzyludzkie, zwłaszcza z przybyszami, służące współpracy. Jest w tym też miejsce na dojrzałą demokrację miejską, włączającą na co dzień ogół mieszkańców w realne decydowanie o swoim mieście.

I koniecznie do 2050 r. musi zostać odkopana i rozpropagowana najpoważniejsza poznańska spuścizna historyczna, tradycja początków Państwa polskiego, zapomniana nawet w Poznaniu.

+++

Lech Mergler – członek i współzałożyciel stowarzyszenia Prawo do Miasta